Thursday, 25 September 2014

Jutro

Jutro zanosze papiery do agencji przez ktora zalatwiamy obywatelstwo. Najgorsza czesc przede mna- wypelnienie 3 kompletow formularzy kilkanascie stron kazdy. 1 komplet juz mam. Wypisywanie tych samych danych tysiac piecset sto dziewiecset razy. bleeeee. No ale coz- agencja za mnie tego nie zrobi (a szkoda).

Sunday, 21 September 2014

Notka poreferendalna

No i jestesmy nadal w UK. Nie ukrywam, ze dla mnie to jest ulga- nasz proces neutralizacyjny moze postepowac bez zawirowan (co nie znaczy, ze zostaniemy Brytyjczykami- urzednicy jej krolewskiej mosci moga sie na nas wypiac).
Duzo smrodu niestety sie wydziela wokol. Ci co glosowali na tak ( nie wszyscy, oczywizda- upraszczam) oskarzaja tych na nie o zdrade, tchorzostwo i wymyslaja im od najgorszych. Mam znajomego Anglika mieszkajacego w Szkocji, ktory mimo wyksztalcenia, ogolnego dobrego wychowania jedzie tak nacjonalistycznymi haslami zaczynajacymi sie od slow "my Szkoci...". Wrzucane sa hasla na fejsie- jesli glosowales na nie nie masz prawa nazywac sie Szkotem, jesc haggis i recytowac Burnsa. O kilcie nie wspomne. Teraz jest akcja wsrod tych co glosowali na tak by na fejsie dodawac sobie twibbon z cyfra 45 oznaczajac iz glosowali na tak (45%). Nie musze chyba nadmieniac, ze powoduje to podzialy i niesnaski. Tak jakby im zalezalo na niespojnym panstwie....Jednym z powodow dla ktorych glosowalam na nie bylo zachowanie tych na tak - od samego poczatku pelne agresji w stosunku do tych na nie.
Z optymistycznych akcentow- mamy mala kotke, nazywa sie Lucy i od tygodnia jest najmlodszym czlonkiem naszego rodzinnego stadka.

Wednesday, 3 September 2014

Odrobina luksusu i kultury

Mamy nianie. o. Bylismy zmeczeni wiecznym chodzeniem do kina na zmiane lub zebranie po znajomych by popilnowali dzieci. Nie wiem czy chodzenie do kina czy teatru mam zaliczyc do luksusu, ale takie mam teraz wrazenie. Jak wspomnialam znajomym, ze chce nianie slyszalam glosy a po co? Dzieci chodza do przedszkola/szkoly ja siedze wiekszosc czasu i tak w domu... prosze panstwa, sluchanie caly dzien piosenek dla dzieci, ogladanie mr Blooma czy Baby Jake'a nie wplywa pozytywnie na psychike czlowieka po ktoryms tam roku zycia. Z wielka przyjemnoscia bylam ostatnio w kinie na Sin City 2. Dozwolone od lat 18= co za rozkosz!!!
Albo nawet zwykle zjedzenie kolacji w knajpie, bez ciaglego wyprowadzania dziecka do lazienki czy blagania by jeszcze posiedzialo by czlowiek sie nie udusil zbyt szybko polykanym jedzeniem.

Monday, 1 September 2014

No zesz mac

Wlasnie ktos mi tak podniosl cisnienie, ze rozebralam sie do bielizny i pisze posta. Z gory przepraszam za rynsztokowe slownictwo i zaznaczam, nie chce nikogo urazic. Jak wiece za kilkanascie dni w Szkocji jest referendum niepodleglosciowe. Emocje siegaja zenitu- podejrzewam frekwencja bedzie prawie 100....Obie strony sa zaciete, obrazy i bluzgi leca po fejsie. Mialam nie mowic jak bede glosowac i nie dyskutowac ale musze skomentowac dzisiejsze chamstwo. Boli, bo ze strony czlowieka ktorego cenie i ktory nie jest Szkotem nawet. Anglikiem. Zapytal mnie czy jak Szkocja zostanie niepodlegla, to sie grzecznie wyniose do Anglii bo przeciez bede nieszczesliwa w niepodleglej.
Mam wrazenie, ze niektorzy mysla, ze obudza sie 19 wrzesnia w niepodleglej Szkocji- podziela sie na klany, zaloza kilty i beda mowic w Gaelic. I wszyscy beda szczesliwi i niezalezni. Bardzo jestem ciekawa kto stanie na czele tych promiennych klanow, bo o tym tez sie za duzo nie mowi. Nie bede sie wyjatrzac tu na temat polityki, ekonomii ale przytocze slowa mojej znajomej, pani historyk- nad wielkim kubkiem kawy stwierdzila, ze ludzie zapominaja, ze historia lubi sie powtarzac i przy kazdym podziale nastepstwem sa konflikty, niepokoje czy nawet wojny domowe. I, ze jeden podzial ciagnie czesto za soba nastepne. Wiece juz, ze glosuje na NIE- co bedzie jak bedzie niepodleglosc nie wiem, ale tego NIKT nie wie tak naprawde i wszystko pozostaje w sferze spekulacji. Chcialabym przespac ten wrzesien. Najbardziej bym sie cieszyla (to z kolei chamskie z mojej strony, ale ja nikogo z domu nie wyrzucam jakby co...) jakby Szkoci stracili cale przywileje w przypadku niepodleglosci i musieli sie ubiegac o wizy. Baj baj wakacje na Florydzie!!! :P Prosze mi wybaczyc jesli w najblizszym czasie albo nie bede sie odzywac albo bede szczekac. Nie pozostaje nic innego niz na rauszu czekac na wynik referendum.

Wednesday, 27 August 2014

kiedys i dzis

czasem nie warto klikac w haslo google images i wyszukiwac zdjec idoli z lat mlodosci. Nieopatrznie kliknelam w haslo Peter Heppner i prosze porownac :
I tylko ja wiecznie pikna i wiecznie muoda...... ;)

Wednesday, 20 August 2014

Powrot do zycia

Wakacje... jakie wakacje?? Na kanapie leza katalogi pelne obietnic na rok 2015, ale poki co trzeba zyc pedem dnia codziennego. Jutro zaczyna sie szkola. We wrzesniu i referendum niepodleglosciowe i skladamy papiery o obywatelstwo. I o wyjazdach mozemy na jakis czas zapomniec- mam tylko szczera, gleboka nadzieje, ze nastepne wakacje sponsoruje paszport brytyjski.
Syn przezywa fascynacje grami- horrorami. Razem z kolegami graja, czytaja jakies opowiastki. Wpierw pomyslalam- dzizas, skad to?? Potem dalam rozgrzeszenie. W dziecinstwie kochalam upiorne basnie Andersena i braci Grimm (nie te grzeczne ale te bardziej hardkorowe np z glowa zakopana w doniczce ktora codziennie pani podlewala). No i zawsze lubilam duchy, wampiry i wilkolaki. Moje dziecko lubi bardziej horrory typu zamkneli mnie w piwnicy i musze spierdalac bo cos mnie zje. Luzik.
Nawet sie porzadnie napic nie moge bo UWAGA brytyjski lekarz przepisal mi antybiotyki. O jaaaaa..... Lecze kaszel ( no prosze, jest cos czego sie nie leczy paracetamolem!!!).
Dobranoc.

Thursday, 31 July 2014

Rocznica Wybuchu Powstania

Pisze dzis wieczorem, bo jutro pewnie nie bede miala sily na to. Po pierwsze zawsze rocznicowo jestem lekko rozchwiana emocjonalnie. Po drugie- bardzo prozaicznie, pakowac sie bede.
Nie bede ani teraz ani nigdy rozstrzasac czy Powstanie powinno bylo miec miejsce czy nie. To jedno wielkie gdybanie. Faktem jest, ze mialo miejsce i skonczylo sie tragicznie. Od dziecinstwa, kiedy to u wujkow czytalam ksiazki o tematyce powstanczej mam bardzo emocjonalny stosunek do tematu. Warszawe bardzo bardzo bardzo lubie. Moim marzeniem jest zrobienie w samotnosci albo z kims rozumiejacym moje odczucia dwie tury po Warszawie- jedna szlakiem PW a druga po bylym gettcie.
Rocznica Powstania Warszawskiego to taki dzien w roku, gdzie czuje sie Polka, Patriotka i pozwalam sobie na luksus placzu w kuchni przy wtorze piosenek z radia i/lub youtube. W tym roku bylam kolejny raz w Muzeum PW. Kupilam mapke Warszawy 1939, i ksiazke o Powstaniu.
Warszawo, Walcz!!

https://www.youtube.com/watch?v=3WGgRYKNtbo Laibach, Warszawskie Dzieci